Witaj jesienny lesie- lekcja przyrodnicza klasy I c w lesie
Las 22 października, miał niezwykłych gości. Klasa I c wraz z wychowawczynią, wygrali niczym w najbardziej niezwykłej
prze- piękną pogodę wśród deszczowej jesieni. Tego dnia las przywitał nas lekkim, delikatnym deszczem. Wszak las nigdy tak wspaniale nie pachnie i nie wygląda jak właśnie podczas deszczu. Ubrani jak trzeba w takie miejsce i każdą możliwą pogodę, wyruszyliśmy lasem w Robowie, w ekscytującą podróż do leśnych zaułków. Doświadczaliśmy lasu każdym zmysłem. Był czas idealnej ciszy, kiedy każdy, przemierzał fragment lasu i doświadczał go sam na sam. Co to była za przygoda, choć nie łatwa do zrealizowania, ale pozwoliła nam tak wiele zaobserwować i zaskoczyła swoim pięknem. Po czasie doświadczeń sensorycznych, poznaliśmy warstwy lasu, usłyszeliśmy ciekawostki o życiu drzew i zwierząt w tej porze roku. Wybraliśmy się na spacer w poszukiwaniu grzybów, ucząc się, które z nich są jadalne, a które trujące. Okazało się to świetną zabawą. Wyciszeniem emocji, był czas kiedy przytulaliśmy się do drzew i wsłuchiwaliśmy się w ich potęgę.
Po czasie chwilowego spokoju emocje sięgnęły zenitu, uczniowie podzieleni na grupy, musieli stworzyć swoje bezpieczne ogniska. Wcześniej poznali, gdzie znaleźć i pozyskać „leśny papier”, co nadaje się na rozniecenie ogniska, nawet przy mocno zawilgoconym lesie, a później przystąpili do próby odpalenia własnych ognisk. Każda grupa z olbrzymim zaangażowaniem robiła wszystko by ich ognisko zapłonęło. Rodzice, którzy nam towarzyszyli, również ochoczo wzięli udział w tej emocjonującej zabawie, śmiechu było sporo, zapałek każdemu już brakło, ale ogniska mimo kałuż zapłonęły, a my mogliśmy się ogrzać, zjeść kiełbaskę i inne smakołyki.
Równocześnie z ciepłem naszych ognisk, wyszło zza drzew słońce, które na polanę wniosło typowe babie lato. Dzieciaki podczas spontanicznej zabawy w naturze czuły się wyśmienicie. Zabawa trwała w najlepsze.
Na zakończenie każdy na kawałku płótna, odbił przy pomocy młotka „leśną jesień”. Niektórzy także ubłocone buty, ale rodzice widząc szczęście dzieci po lekcji w lesie, wybaczyli, że nasze stroje nie są zbytnio czyste, ale dusze tętniły radością. Dzieciaki wracając w podskokach, w promieniach gorącego słońca, miały jedyne pytanie, Pani Agnieszko czy jutro też mamy tu lekcje?
Gdyby ktoś nie wiedział, jak pachnie jesienny las w deszczu i słońcu- proszę pytać uczniów I c. Gdyby ktoś nie wiedział, jak wygląda las spowity mgłą- proszę pytać uczniów I c. Gdyby ktoś nie wiedział, jak szumi górski potok, jak szumi mały leśny wodospad, albo chlupanie wody gdy przechodzi się w gumowcach po niej, proszę pytać I c. Gdyby ktoś nie wiedział, jak mówi do nas brzoza, proszę pytać I c. Gdyby ktoś nie wiedział, jak smakuje posiłek w lesie, proszę pytać I c. Gdyby ktoś, nie wiedział czym różnią się drzewa w lesie, o różnych porach roku, jakie grzyby można zjeść, a które pozostawić w leśnej stołówce, proszę pytać I c. Te i sporo innych informacji I c doskonale już zna, a ile jeszcze przed nami? Sporo, bo to dopiero pierwsze zajęcia w lesie, w cyklu zaplanowanych leśnych wyjść w ramach naszego autorskiego klasowego projektu „Las w odsłonach czterech pór roku”.
/Opracowała: wych. Agnieszka Pajerska/














































